Pliki Cookies

W celu świadczenia usług na najwyższym poziomie wykorzystujemy pliki cookies. Użytkownik może w każdej chwili wyłączyć mechanizm obsługi plików cookies w przeglądarce internetowej, a także usunąć z komputera pliki cookies generowane przez serwis.
Akceptuję
Flat carbon Europe

Aktualności

Page tools
Print
Bookmark
Share on
FacebookTwitter
  • Environmental responsibility

    We have reduced our dust and gas emissions per one tonne of steel manufactured by 90 and 60 per cent, respectively.
  • Modern solutions

    Our plant ranks among the most modern steel plants in Europe.
  • A team of professionals

    Our team consists of outstanding professionals.
  • The local community

    The local community is an important partner for us.

Noc Muzeów w schronie

W tym roku program nocnego zwiedzania w Warszawie przygotowała rekordowa liczba, bo aż 250 instytucji, w tym aż 40 debiutantów. Wśród tych ostatnich Huta ArcelorMittal Warszawa, która 14 maja zaprosiła warszawiaków do zwiedzania schronu, a właściwie "Stanowiska Dowodzenia Obrony Cywilnej", mieszczącego się w podziemiach biurowca.

Liczba chętnych przerosła nasze oczekiwania. W sumie od godziny 15:30 do 22:00 schron obejrzało ponad 180 osób. Tyle byliśmy w stanie przyjąć, uwzględniając pojemność podziemnych pomieszczeń. Wielu chętnych nie zdołało się zarejestrować na zwiedzanie, bo miejsca na stronie www.schron-hw.pl wyczerpały się jednego dnia. Część z nich przyszła mimo to, licząc, że w ostatniej chwili ktoś zrezygnuje, ale okazało się, że stawili się prawie wszyscy. Rozczarowanych pocieszaliśmy obietnicą, że umożliwimy zwiedzanie schronu ponownie, już poza Nocą Muzeów.
- Bardzo dziękujemy za możliwość obejrzenia tak ciekawego miejsca. Dla nas dorosłych to prawdziwa podróż w czasie. A dla dzieciaków niemal „science fiction” - mówili zwiedzający. Dzieci były bardzo ciekawe, zadawały wiele pytań. Nie tylko o to jak działają maski przeciwgazowe i dlaczego przenośny telefon ma korbkę i jest taki duży. Zainteresowanie wzbudziła także zwykła teczka z kalką, której większość z nich nigdy nie widziała i nie miała pojęcia, do czego służy taki „czarny papier”…

Foto: Grzegorz Kielich