Pliki Cookies

W celu świadczenia usług na najwyższym poziomie wykorzystujemy pliki cookies. Użytkownik może w każdej chwili wyłączyć mechanizm obsługi plików cookies w przeglądarce internetowej, a także usunąć z komputera pliki cookies generowane przez serwis.
Akceptuję
Flat carbon Europe

Aktualności

Page tools
Print
Bookmark
Share on
FacebookTwitter
  • Environmental responsibility

    We have reduced our dust and gas emissions per one tonne of steel manufactured by 90 and 60 per cent, respectively.
  • Modern solutions

    Our plant ranks among the most modern steel plants in Europe.
  • A team of professionals

    Our team consists of outstanding professionals.
  • The local community

    The local community is an important partner for us.

Niewinni czarodzieje w Hucie

 Kilkadziesiąt osób zwiedziło 26 listopada schron pod biurowcem Huty ArcelorMittal Warszawa. Oprowadzał ich showman i satyryk Szymon Majewski.

Strach się bać!”- survival atomowy z Szymonem Majewskim był jedną z najbardziej obleganych imprez  tegorocznego festiwalu „Niewinni czarodzieje”.  

- Czujemy się, jak po podróży w kapsule czasu! Jakbyśmy cofnęli się w lata 60’ – mówili po wyjściu z podziemi naszego biurowca uczestnicy wycieczki. I o to właśnie chodziło. Celem festiwalu „Niewinni czarodzieje” jest promowanie wiedzy o Warszawie XX wieku. Festiwal od 10 lat organizuje Instytut Stefana Starzyńskiego  - oddział Muzeum Powstania Warszawskiego.
Schron pod budynkiem biurowym huty ArcelorMittal Warszawa, niegdyś objęty ścisłą tajemnicą państwową, w istocie był tzw. Stanowiskiem Dowodzenia Obroną
Cywilną. Podobne stanowiska powstawały w większości dużych zakładów pracy, zwłaszcza tych o charakterze przemysłowym i znaczeniu strategicznym. W czasach PRL w schronie odbywały się szkolenia z obrony cywilnej.  W przypadku wybuchu wojny miał być punktem dowodzenia dla grupy kilkudziesięciu osób.

Szymon Majewski poprowadził zwiedzających przez podświetlone sugestywnie pomieszczenia.  Zobaczyli  rozbieralnię z prysznicem dla osób skażonych, ubieralnię, akumulatorownię, piękną drewnianą centralę telefoniczną z 1956 roku, miejsce do przyjmowania meldunków z sześcioma stanowiskami telefonicznymi, a także pomieszczenie z łóżkami dla obsługi technicznej. To ostatnie survivalowy przewodnik  zinterpretował jako miejsce, w którym w razie zagłady można było „odtworzyć gatunek ludzki”.  

W sali odpraw zwiedzający podziwiali plansze szkoleniowe objaśniające, w jaki sposób zachować się w przypadku zagrożeń wojennych. Jedna z nich instruuje, jak ratować trzodę chlewną w przypadku zagrożenia atomowego.
- Moja ulubiona plansza to jednak ta,  pokazująca jak się zachować po ataku bronią chemiczną – w tym przypadku LSD. Ilustruje wspaniale kolejne etapy zatrucia: omamy, niepokój psychomotoryczny a także akcję izolowania oszalałych  – mówił  Szymon Majewski zachęcając zwiedzających do zbiorowej fotografii na tle tego niezwykłego instruktażu.  

Uczestnicy „atomowego survivalu” obejrzeli także liczne sprzęty: radiotelefony, zestawy do odkażania samochodów, urządzenia do filtrowania powietrza, nosze, apteczki, maski przeciwgazowe.

Szymon Majewski poprowadził ich także do zachowanego w stanie nietkniętym magazynu mundurów Obrony Cywilnej PRL. –  Ja nawet rozważałem przystąpienie do Obrony Cywilnej, żeby uniknąć służby wojskowej, ale mundury były nietwarzowe, a naszywka na ramieniu składająca się z trójkąta w kółku kojarzyła mi się raczej z oznakowaniem toalety damsko- męskiej. Wiec odpracowałem służbę wojskową w szpitalu – opowiadał z kamienną twarzą.  

Wśród osób, które wzięły udział w survivalu atomowym był dyrektor Muzeum Powstania Warszawskiego Jan Ołdakowski.

- Dziękujemy zarządowi Huty ArcelorMittal Warszawa za umożliwienie nam tej imprezy – mówili organizatorzy festiwalu „Niewinni czarodzieje”. – Jesteśmy pod wrażeniem. Dzięki staraniom waszej firmy udało się do dziś zachować schron w stanie nienaruszonym. Wiemy, że w Warszawie wiele takich miejsc zostało zniszczonych.
Uczestnicy wycieczki bardzo interesowali się także dzisiejszą Hutą i dopytywali o datę  kolejnego Dnia Otwartego. Na razie nie  została jeszcze ustalona, ale z pewnością zaprosimy ponownie do nas warszawiaków na wiosnę 2016 roku.

Zdjęcia Z. Furman /MPW